3/01/2011

John Galliano

Jego dyplomowe prace inspirowane były ubiorami z epoki Rewolucji Francuskiej. Już wtedy renomowany magazyn mody "Vogue" okrzyknął go kreatorem, który tworzy w służbie romantyki i... hormonów.
Kolekcja "Les Incroyables" (po francusku "Nie do wiary") trafiła do butiku na South Molton Street, a wkrótce nazwano ją największym odkryciem w świecie mody. Dzięki temu nazwisko Galliano zaistniało już w 1984 roku. Charakteryzowała się znacznym podkreślaniem subtelności i kobiecości, przez co jest rozpoznawalna do dnia dzisiejszego.
Jedne z największych zaszczytów spadły na Galliano w trzy lata później - nadano mu tytuł Brytyjskiego Projektanta Roku. Swoją przygodę ze światem mody w Wielkiej Brytanii zakończył w 1990 roku, kiedy to postanowił podbić jedną ze światowych stolic mody - Paryż.
Przed podpisaniem lukratywnego kontraktu z firmą LVMH Moes Hennessy Louis Vuitton, żył na granicy bankructwa.
Pierwszym wyznacznikiem wielkiego sukcesu było objęcie przez niego w 1995 roku funkcji szefa projektantów Givenchy. Został pierwszym w historii Brytyjczykiem stojącym na czele francuskiego domu mody.
14 października 1996 roku firma Galliano LVMH pracująca dla Givenchy została nagrodzona prestiżową nagrodą domu mody Christiana Diora. A Galliano zaczął tam pracować. Pierwsze kolekcje robione w nowym gronie inspirowane były trendami lat 50.
Kiedy miał wolną chwilę między tworzeniem projektów dla LVMH i tych dla Diora, zajmował się sześcioma kolekcjami, które postanowił miały zapoczątkować jego własną markę.
Ciężka praca zmusiła go do zmiany trybu życia. Wstawał o 6 rano, aby poświęcić kilka godzin na sport - ćwiczenia z osobistym trenerem i jogging. Twierdził, że musi mieć tak samo sprawne ciało jak umysł.
Oczywiście zebrał z tego odpowiednio duże profity - furorę zrobiły projekty jego autorstwa inspirowane ubiorami ludzi ulicy. Tych, którzy tak jak on uprawiali jogging, chodzili na spacery, ale też bezdomnych i kloszardów. Natychmiast okrzyknięto ją "dekadencką". Brama Galliano do pracy "na swoim" stanęła otworem, pozwalając jednocześnie na projektowanie dla Diora.
W roku 1996 dyrekcję domu mody Diora objął ekstrawagancki projektant - John Galliano. Już pierwsza jego kolekcja wprawiła Paryż w szał. Dziś uwielbia go cały świat. ??? do dziś...



Incydent błyskawicznie trafił do światowych mediów i wywołał falę krytyki pod adresem projektanta. W obawie o wizerunek Diora szef koncernu zawiesił Galliano na stanowisku dyrektora kreatywnego. - Dior nie ma żadnej tolerancji dla antysemickich i rasistowskich zachowań - pisze w oświadczeniu Sidney Toledano, dyrektor zarządzający domem mody Christian Dior.Co dalej z domem mody?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz